kotka Tośka śpi na biurku

Miejscy urzędnicy postawią w Zgierzu pięć budek noclegowych dla kotów. To część większej akcji pomocowej dla bezdomnych czworonogów, realizowanej, by pomóc zgierskim kotom przetrwać zimę. W działaniach Urzędu Miasta Zgierza (UMZ) pomagają wolontariusze.

Opiekujący się kotami rozmieszczą na terenie miasta pięć budek. Schronienia mają konstrukcję przystosowaną do potrzeb kotów i są przekazywane wolontariuszom, którzy od lat opiekują się tymi pożytecznymi zwierzakami we współpracy z urzędem miasta. Budki są ustawiane w miejscach trudno dostępnych dla ludzi i zapewniającym bezpieczeństwo oraz spokój kotom.

Pięć budek to może niedużo jak na całe miasto, ale jest to projekt pilotażowy. Zobaczymy, czy pomysł się sprawdzi. Jeśli tak, niewykluczone, że w przyszłości będzie więcej takich kocich schronisk na terenie Zgierza – mówi Anna Sobierajska, naczelniczka wydziału ochrony środowiska UMZ.

Jednocześnie miasto rozpoczęło przekazywanie 56-ciu stałym wolontariuszom karmy w puszkach i suchej dla wolno żyjących kotów. W tym roku z budżetu miasta zakupione zostały 1343 sztuki 400-gramowych puszek i 211 sztuk 10-kilogramowych worków z suchą karmą za kwotę niemal 16,5 tysiąca zł. To powinno zaspokoić potrzeby zwierząt w najtrudniejszym sezonie zimowym.

Zgierz budował już hotele dla pszczół (Facebook akcji) i noclegownie dla jeży (artykuł). Teraz przyszedł czas na nasze poczciwe, bytujące w mieście mruczki. Dodajmy, że dwa wolno żyjące koty: Karmel i Tusia zadomowiły się na korytarzach i w pokojach urzędu miasta przy placu Jana Pawła II (artykuł). Cieszą się troskliwą opieką urzędników oraz sympatią odwiedzających. Poza nimi jest jeszcze siedem innych kotów (wszystkie czarne), w tym trzy maluchy, które mieszkają na terenie urzędu miasta, a którymi zajmują się pracownicy samorządu.