Awaria na A2 skończyła się tragedią - zginął 31-latek

Awaria na A2 skończyła się tragedią - zginął 31-latek

FOT. KPP w Zgierzu

Na 341. kilometrze autostrady A2 w Wiktorowie ciężarowa Scania uderzyła w tył stojącego na pasie awaryjnym Volvo. W miejscu, gdzie dwaj mężczyźni próbowali usunąć usterkę, zginął 31-latek, a dwie kolejne osoby trafiły do szpitala. Przez kilka godzin trasa w kierunku Poznania była zablokowana, a zgierscy policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności wypadku pod nadzorem prokuratury.

Do zdarzenia doszło 20 kwietnia 2026 roku około godziny 4:40. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 36-letni kierowca ciężarówki marki Scania jechał prawym pasem autostrady w stronę Wartkowic, po czym - z nieustalonych na tym etapie przyczyn - zjechał na pas awaryjny i wjechał w tył Volvo, które było unieruchomione z powodu awarii.

W chwili uderzenia przy pojeździe pracowało dwóch mężczyzn w wieku 31 i 45 lat, którzy próbowali usunąć usterkę. Obecny był też pracownik pomocy drogowej wezwany do naprawy ciężarówki. Siła zderzenia okazała się śmiertelna dla 31-latka. Pozostali uczestnicy zdarzenia zostali przewiezieni do szpitala.

Policjanci zabezpieczyli oba pojazdy do badań biegłego. Na miejscu wyznaczono objazdy, a autostrada A2 w kierunku Poznania pozostawała zamknięta przez kilka godzin. Zgierscy funkcjonariusze, pod nadzorem prokuratora, ustalają teraz dokładny przebieg i przyczyny tego wypadku.

To wygląda na chwilę, w której rutynowa awaria w sekundę zamieniła się w dramat na pełnej rozpędu autostradzie - i właśnie takie zdarzenia najczęściej pokazują, jak cienka bywa granica między postojem awaryjnym a tragedią.

na podstawie: KPP w Zgierzu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP w Zgierzu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.