Aleksandrowscy policjanci zostali zaatakowani przez mężczyznę, któremu chcieli pomóc. Interwencja dotyczyła osoby, która jak wynikało ze zgłoszenia zamierzała odebrać sobie życie. Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze agresja przeniosła się na nich. Desperat ruszył na mundurowych z nożem w ręku i nie reagował na żadne polecenia. Policjanci używając tasera szybko i sprawnie obezwładnili go. Usłyszał już zarzut zmuszania funkcjonariuszy do odstąpienia od prawnie podjętej czynności.

Około północy z 17 na 18 marca 2019 r. policjanci z miejscowego komisariatu zostali wezwani do awantury domowej w jednym z mieszkań w Aleksandrowie Łódzkim.  25-letni lokator odgrażał się, że okaleczy się. Policjanci na miejscu, w jednym z pomieszczeń, zastali młodego mężczyznę, który trzymał nóż przy swojej szyi. Powtarzał, że zrobi sobie krzywdę. Mundurowi rozmawiali z desperatem i próbowali go uspokoić. Po chwili na miejsce dotarli także policjanci ze Zgierza. 25-latek odgrażał się, że skrzywdzi siebie i policjantów. Wymachiwał nożem w stronę mundurowych, a po chwili ponownie przykładał do swojej szyi. Pomimo prób nakłonienia go do odłożenia noża nie reagował. W pewnym momencie podczas prowadzenia rozmów ruszył w kierunku policjantów z niebezpiecznym narzędziem. Wówczas został sprawnie obezwładniony przy pomocy tasera. Napastnik noc spędził w celi  aresztu komendy. Usłyszał już zarzut zmuszania funkcjonariuszy do odstąpienia od prawnie podjętej czynności poprzez groźby użycia noża, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował o oddaniu podejrzanego pod dozór policyjny.

 


Dodaj komentarz
Komentarze nie odnoszące się bezpośrednio do treści artykułu, obraźliwe, nieprawdziwe oraz niezgodne z prawem, reklamowe publikowane bez zgody wydawcy mogą zostać usunięte przez administrację. Komentarz osoby niezalogowanej, który zawiera link/i jest zatwierdzany ręcznie przez administrację.