Nad Bzurą ma powstać zielona przestrzeń, która zatrzyma wodę po ulewach

W Zgierzu wraca temat miejsca, które ma łączyć spacer, naukę o przyrodzie i walkę z podtopieniami. Przy ul. Obrońców Pokoju miasto pokazuje dziś wizję terenu, gdzie woda opadowa nie ma znikać bez śladu, tylko pracować dla otoczenia. To projekt, który może zmienić nie tylko krajobraz nad Bzurą, ale też sposób myślenia o miejskiej przestrzeni po deszczu.
- Mieszkańcy zobaczą projekt zanim ruszą kolejne decyzje
- Teren przy Obrońców Pokoju ma pracować razem z rzeką
- Park, natura i woda mają tu tworzyć jedną całość
Mieszkańcy zobaczą projekt zanim ruszą kolejne decyzje
Prezydent Zgierza zaprasza na spotkanie konsultacyjne połączone z prezentacją założeń przedsięwzięcia pod nazwą „Wsparcie systemów gospodarowania wodami opadowymi w rejonie ul. Obrońców Pokoju w Zgierzu”. Odbędzie się ono 21 kwietnia 2026 roku o godz. 17:30 w sali 114 Urzędu Miasta Zgierza przy Placu Jana Pawła II 16.
W tych samych dniach, od 20 do 23 kwietnia 2026 roku, ankietę konsultacyjną będzie można wypełnić także elektronicznie. To ważny etap, bo projekt dotyczy miejsca, które ma szansę stać się jednocześnie terenem spacerowym i elementem miejskiego systemu radzenia sobie z wodą po intensywnych opadach.
Teren przy Obrońców Pokoju ma pracować razem z rzeką
Założenie nie ogranicza się do zwykłego uporządkowania zieleni. Miasto mówi tu o kompleksowym zagospodarowaniu fragmentu przy ul. Obrońców Pokoju, na działce nr 102 w obrębie 0026, z naciskiem na błękitno-zieloną infrastrukturę. W praktyce chodzi o to, by przestrzeń pomagała zatrzymywać wodę, poprawiała jej jakość i wspierała renaturyzację części Bzury.
W dokumencie podkreślono, że inwestycja ma zwiększać odporność Zgierza na zmiany klimatu. To nie jest więc tylko estetyczna korekta terenu, ale próba wykorzystania doliny rzeki do rozwiązania realnego miejskiego problemu – nadmiaru wód opadowych i potrzeby ich lepszego zagospodarowania.
Park, natura i woda mają tu tworzyć jedną całość
Projekt zakłada stworzenie wielofunkcyjnej przestrzeni publicznej, w której obok funkcji rekreacyjnej pojawi się także wymiar edukacyjny i kulturalny. Najważniejsze ma być zachowanie przyrodniczego charakteru doliny Bzury, ale bez zamrażania terenu w obecnym stanie. Miasto chce go uporządkować, wzbogacić i otworzyć na nowe sposoby korzystania.
Wśród zapowiadanych elementów są m.in. mała architektura, nawierzchnie, strefy wypoczynku i miejsca obserwacji przyrody. Pojawić się mają również punkty zabaw wkomponowane w otoczenie tak, by pozwalały dzieciom i dorosłym bliżej doświadczyć natury, a nie odcinały od niej teren sztucznymi barierami.
Planowana przestrzeń została rozpisana na kilka stref o odmiennym charakterze. W opisie pojawia się część parkowa z trawnikami, uporządkowaną zielenią i bogatszym drzewostanem, strefa przyrodnicza z olsami, łąkami i tarasami nad wodą oraz strefa wody, w której przewidziano nowe, bardziej naturalne koryto Bzury i biofiltr dla wód opadowych. Wszystko ma prowadzić do jednego celu – żeby teren nad rzeką nie był tylko fragmentem mapy, ale miejscem, które zatrzymuje wodę, łagodzi skutki ulewnych deszczy i daje mieszkańcom bardziej otwarty kawałek miasta.
na podstawie: Urząd Miasta Zgierz.
Ostatnie Artykuły

Koszykarska kuźnia talentów dołącza do grona ambasadorów powiatu

Nad Bzurą ma powstać zielona przestrzeń, która zatrzyma wodę po ulewach

W Staszicu drzwi dla ósmoklasistów otworzyły się szerzej niż zwykle

Na basenie w Zgierzu sprzedaż biletów chwilowo nie działa

Nowy plan dla południa Zgierza otwiera teren pod inwestycje i nowe drogi

Parzęczew w kadrze i w terenie – nowy odcinek vloga zachęca do spacerów

Autobusy linii 4 i 8 pojadą nową trasą przez Przybyłów

Tafla w Zgierzu nie stygnie cały tydzień – MOSiR układa ślizgawki

W sądzie w Zgierzu uczniowie usłyszeli o hejcie i pułapkach sieci

Głowno otwiera drzwi do pracy i płatnych staży dla absolwentów z niepełnosprawnościami

Na kortach przy Struga dzieci spróbują tenisa bez żadnych opłat

W Zgierzu świętowali 20 lat szkoły z imieniem Jana Pawła II

Telefoniczna pułapka wciąż działa - zgierscy policjanci ostrzegają przed legendą

