Pejzaże zapisane światłem. Mariusz Świątczak pokazuje 35 lat pracy

Pejzaże zapisane światłem. Mariusz Świątczak pokazuje 35 lat pracy

W Centrum Kultury Powiatu Zgierskiego nie stanęła zwykła wystawa, tylko opowieść ułożona z koloru, światła i wspomnień. Na ścianach pojawiły się obrazy Mariusza Świątczaka, zgierskiego twórcy, który od lat chodzi własną drogą między fotografią, grafiką i malarstwem. Wernisaż miał spokojny, skupiony rytm, a całość dopełnił muzyczny akcent, dzięki któremu ten wieczór nabrał jeszcze bardziej kameralnego charakteru.

  • Od fotografii do malarstwa prowadziła go uważna obserwacja
  • Obrazy budowane warstwą, światłem i cierpliwością
  • Wernisaż miał lokalny ciężar i muzyczne tło

Od fotografii do malarstwa prowadziła go uważna obserwacja

Mariusz Świątczak od dawna buduje swoją twórczość na patrzeniu, które nie zatrzymuje się na pierwszym wrażeniu. Sam mówi o sobie krótko i trafnie:

„Malarzem z pasji, fotografem z zawodu i grafikiem z konieczności”.

To zdanie dobrze oddaje jego drogę. Zaczynał od zajęć fotograficznych, gdzie nauczył się komponować kadry, wyłapywać rytm sceny i dostrzegać szczegół, który potrafi zmienić cały obraz. Fotografia została jego zawodem, ale nie zamknęła innych poszukiwań. Przeciwnie – stała się punktem wyjścia do malarstwa.

W jego pracy widać też doświadczenie zebrane podczas podróży na południe Europy i pobytu we Francji. To właśnie tam, jak wynika z opisu wystawy, dojrzewały inspiracje, które później wracały już na płótnie. Razem tworzą one pejzaże nie tylko widziane, ale też przeżyte.

Obrazy budowane warstwą, światłem i cierpliwością

Na ekspozycji „Pejzaże słońcem pisane” znalazły się prace malarskie wykonane w technikach olejnej, akrylowej i suchej pasteli. Nie jest to przypadkowy zbiór środków, lecz warsztat konsekwentnie rozwijany przez lata. W takich obrazach liczy się nie efekt na skróty, ale cierpliwe nakładanie formy, wyczucie barwy i kontrola nad światłem.

Twórczość Świątczaka opiera się na uważnej obserwacji i solidnym rzemiośle, ale nie brakuje w niej także osobistego tonu. Pejzaże nie są tu jedynie widokiem. Stają się zapisem wrażliwości, a czasem także pamięci miejsc, które zostały w artyście na dłużej. Tytuł wystawy dobrze oddaje ten sposób myślenia o obrazie – jako o czymś pisanym słońcem, czyli światłem, które porządkuje całą resztę.

Wernisaż miał lokalny ciężar i muzyczne tło

Otwarcie wystawy 20 maja miało również wyraźny wymiar samorządowy. Patronat nad wydarzeniem objęli Iwona Dąbek, starosta zgierski, oraz prezydent Zgierza Przemysław Staniszewski. Podczas wernisażu obecne były także członkinie Zarządu Powiatu Zgierskiego – Justyna Romanow-Przybylak i Edyta Strumian.

Wieczór uzupełnił występ zespołu instrumentalistów, czyli nauczycieli szkół muzycznych I i II stopnia w Zgierzu. Dzięki temu spotkanie z malarstwem nie ograniczyło się do samej galerii. Zyskało dodatkową warstwę, bardziej nastrojową, a zarazem dobrze osadzoną w miejskim życiu kulturalnym.

To jedna z tych wystaw, które warto zobaczyć nie w pośpiechu, lecz w chwili spokoju. Ekspozycja jest dostępna w Galerii CKPZ przy ul. Długiej 42 do 10 czerwca, a dodatkową okazją do odwiedzin będzie Zgierska Noc Muzeów 23 maja.

na podstawie: Starostwo Powiatowe Zgierz.