Zgierskie prekursorki – kobiety, które śmiało przełamywały bariery w prawie, kinematografii i sporcie

3 min czytania
Zgierskie prekursorki – kobiety, które śmiało przełamywały bariery w prawie, kinematografii i sporcie

W cieniu fabrycznych murów Zgierza kryją się historie kobiet, które nie chciały stać z boku. Od sal sądowych przez plan filmowy po stadion – ich decyzje zmieniały realia i dawały początek nowym ścieżkom dla kolejnych pokoleń. W tym mieście determinacja miała twarz prawniczki, producentki, pedagog i medalistki olimpijskiej.

  • Pierwsze kroki w zawodach otwieranych przez kobiety
  • Żeńskie Seminarium Nauczycielskie – szkoła, która zmieniała perspektywy
  • Sport i światowe medale – Zgierz na olimpijskich arenach

Pierwsze kroki w zawodach otwieranych przez kobiety

Historia zaczyna się od osób, które w swoich dziedzinach dosłownie torowały drogę innym. Helena Wiewiórska urodzona we wrześniu 1888 r. w Zgierzu, po edukacji w Chersoniu i na Kursach Bestużewskich w Petersburgu, łączyła prawo z historią i muzyką. Po doświadczeniach wojennych i osobistych tragediach, w marcu 1925 r. jako pierwsza kobieta w Polsce została wpisana na listę adwokatów. Po wojnie powróciła do zawodu i przez całe życie angażowała się w opiekę nad więźniami; w 1990 r. miasto uhonorowało ją, nadając jej imię jednej z ulic.

Równolegle na polu gospodarczym i kulturalnym działała Maria Hirszbein (ur. 1889), która zainwestowała w rozwój kinematografii. Jako właścicielka wytwórni „Leo-Film” wprowadzała nowatorskie rozwiązania – zdjęcia realizowane na morzu czy filmy, które zapisały się w pamięci międzywojennego kina. Dawała szansę debiutantom i współtworzyła struktury polskiego przemysłu filmowego w czasach, gdy dominowali mężczyźni.

Żeńskie Seminarium Nauczycielskie – szkoła, która zmieniała perspektywy

W drugiej dekadzie XX wieku edukacja stała się polem bitwy o niezależność kobiet. To tutaj pojawiła się rola Stefanii Kuropatwińskiej, doktor chemii z Uniwersytetu w Genewie, która wróciła do kraju, aby przeciwdziałać analfabetyzmowi. W 1919 r. Ministerstwo powierzyło jej zadanie zorganizowania szkoły w Zgierzu i tak powstało Żeńskie Seminarium Nauczycielskie.

Szkoła była przedsięwzięciem nowatorskim – miała własne laboratorium, szklarnię i korty tenisowe, a Kuropatwińska wprowadzała metody takie jak daltoński plan laboratoryjny. Podczas okupacji organizowała tajne nauczanie, po wojnie aktywnie uczestniczyła w odbudowie zniszczonego liceum. Jej praca przyniosła tysiące wykształconych kobiet, które zyskały zawód i szansę na samodzielność.

Sport i światowe medale – Zgierz na olimpijskich arenach

Sportowy rozdział tych opowieści pokazuje, że zgierska twardość przekładała się także na wyniki międzynarodowe. Najbardziej rozpoznawalna postać to Jadwiga Wajs, związana ze zgierskimi zakładami Boruta i trenująca na obiektach klubu Boruta Zgierz. Była prekursorką w rzucie dyskiem – jako pierwsza kobieta przekroczyła granicę 40 metrów i aż osiem razy poprawiała rekord świata. Na igrzyskach zdobyła brąz w 1932 r. w Los Angeles i srebro w 1936 r. w Berlinie; po wojennych przejściach wróciła do sportu i wystąpiła także na IO 1948 r.

Współczesnym przykładem zgierskiego talentu jest Justyna Mospinek-Kluz, rodowita zgierszczanka i łuczniczka klubu UKS Piątka Zgierz. Od 1996 r. reprezentowała ten klub i w 2008 r. jako pierwsza Polka sięgnęła po Puchar Świata w łucznictwie w Lozannie. Jest dwukrotną olimpijką – z Aten i Pekinu – oraz wielokrotną mistrzynią Polski i Europy. Jej droga łączy sportową precyzję z wykształceniem fizjoterapeuty i odznaczeniem w postaci Brązowego Krzyża Zasługi.

Najważniejsze osiągnięcia do zapamiętania

  • Helena Wiewiórska – pierwsza kobieta wpisana na listę adwokatów w Polsce (marzec 1925).
  • Maria Hirszbein – właścicielka wytwórni „Leo-Film”, producentka międzywojennych produkcji.
  • Stefania Kuropatwińska – organizatorka Żeńskiego Seminarium Nauczycielskiego (1919).
  • Jadwiga Wajs – rekordy świata w rzucie dyskiem, medale olimpijskie (1932, 1936).
  • Justyna Mospinek-Kluz – Puchar Świata w łucznictwie (2008), dwukrotna olimpijka.

Między pamięcią a codziennością – co się tu liczy Te historie łączą proste gesty i wielkie czyny – od zakładowych boisk po sale sądowe i plany filmowe. W Zgierzu pamięć o pionierkach ma formy materialne i symboliczne: ulice, kluby sportowe, nazwy instytucji oraz opowieści przekazywane dalej. Dla mieszkańca to nie tylko anegdota z przeszłości, ale konkretne inspiracje – miejsca, w których rodziła się ambicja, i przykłady, że lokalne środowisko potrafi wypromować ludzi wpływających na prawo, kulturę czy sport poza granicami kraju.

na podstawie: Urząd Miasta w Zgierzu.

Autor: krystian