Kaziuki nad Bzurą – wileńskie palmy, pamięć i nowe tradycje w sercu Zgierza

FOT. UM Zgierz
W zgierskim rynku zapachają wiosną palmy z suszonych traw, a melodie piosenek z Wileńszczyzny tworzą most między historią a dniem dzisiejszym. W cieniu zabytkowych kamienic stają stragany, które mówią o przymusowych losach i o tym, jak pamięć potrafi zakorzenić się w innym miejscu. To opowieść o tradycji, która przeszła setki kilometrów i znalazła swoje stałe miejsce nad Bzurą.
- Skąd się wzięły Kaziuki i jak trafiły do Zgierza
- Zgierzu – ślady Wileńszczyzny w przestrzeni i instytucjach
- Muzyka, palmy i stragany – jak Kaziuk łączy pokolenia
Skąd się wzięły Kaziuki i jak trafiły do Zgierza
Korzenie święta sięgają kultu św. Kazimierza Królewicza – wydarzenia religijne utrwaliły się po kanonizacji w 1602 roku, a wielki pochód spod wileńskiej katedry wyruszył 4 marca 1604. Z czasem procesja przekształciła się w żywy jarmark ludowy; nieodłącznym symbolem stała się palma wileńska, początkowo z mchu i papierowych kwiatów, później misternie pleciona z suchych traw i barwionych kwiatów.
Do Zgierza tradycja przywędrowała w efekcie powojennych przesiedleń — to doświadczenie pamięci i tęsknoty zrodziło tu pomysł, aby jarmark zaprezentować lokalnie. Inicjatorem przedsięwzięcia był Tomasz Tołłoczko, a pierwsze pokazowe wydarzenia wokół tematu kresów odbywały się od 2003 roku. Formalnie Zgierski Jarmark Kaziukowy zadebiutował w mieście w 2005 roku i od tego czasu systematycznie rozrastał się, przenosząc imprezę z sal kinowych na plenerowy plac, aż do zabytkowego centrum miasta.
Zgierzu – ślady Wileńszczyzny w przestrzeni i instytucjach
W mieście nietrudno znaleźć materialne świadectwa tej historii. W najstarszym kościele farnym pw. św. Katarzyny zachowały się witraże ze św. Kazimierzem, a na murach upamiętniono wydarzenia związane z historią Wileńszczyzny. W relacjach organizacyjnych i kulturalnych ważną rolę odegrały instytucje takie jak Muzeum Miasta Zgierza oraz współpraca z Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie, a także kontakty z Domem Kultury Polskiej w Wilnie. Już na początku nowego millenium gościliśmy w Zgierzu poetów i zespoły z Wileńszczyzny, co z czasem przerodziło się w stałą wymianę artystyczną.
Muzyka, palmy i stragany – jak Kaziuk łączy pokolenia
Jarmark przyciąga wystawców i zespoły, które przywożą kresowe pieśni, rzemiosło i smaki. Na scenie i między stoiskami pojawiają się zarówno goście z Litwy, jak i lokalne formacje, co sprawia, że wydarzenie ma charakter międzyregionalny i międzypokoleniowy. Wśród występujących i współpracujących zespołów były m.in.:
- Solczanie, Ejszyszanie, Znad Mereczanki, Zorza,
- zespoły polskie: ZPiT Rudomianka, Iskry, JAWOR, ZPiT Boruta, Giecznianek, Wolne Bałuty.
Na straganach królują tradycyjne palmy wileńskie, pierniki, obwarzanki i miody pitne – rękodzieło i kulinaria, które opowiadają historię regionu. Kaziuki przyciągają mieszkańców Zgierza i okolic, a w ostatnich edycjach w wydarzeniu uczestniczyli goście spoza miasta, między innymi z:
- Łodzi, Pabianic, Głowna, Łowicza, Bełchatowa.
To, co robi wydarzenie wyjątkowym, to nie tylko program artystyczny, lecz trwała praktyka pamiętania – spotkania literackie, sesje popularno-naukowe, odsłonięcia tablic upamiętniających oraz podpisane porozumienia instytucjonalne, które cementują współpracę z Wilnem. Dla Zgierza Kaziuki stały się sposobem na przekształcenie prywatnej pamięci w publiczną tradycję – prostą, barwną i dostępną formą, która przypomina o przeszłości, a jednocześnie buduje nowe wspólne doświadczenia.
na podstawie: UM Zgierz.
Autor: krystian

