Wachlarze, klejnoty i buduar, który wypełnił muzealną salę po brzegi

2 min czytania
Wachlarze, klejnoty i buduar, który wypełnił muzealną salę po brzegi

W sali konferencyjnej Muzeum Miasta Zgierza szybko zrobiło się ciasno, bo opowieść o modzie i elegancji przyciągnęła więcej osób, niż przewidywały organizatorzy. Podczas LXXIX Zgierskich Spotkań Muzealnych uwagę zgierzan skupiły wachlarze, biżuteria i kobiecy styl z XIX oraz XX wieku, pokazane nie jako ozdoba, lecz jako kawałek historii. Tego dnia muzeum zamieniło się w miejsce, w którym detal mówił więcej niż niejeden podręcznik.

  • Sala konferencyjna nie wystarczyła na zainteresowanie modą z XIX i XX wieku
  • Wachlarze z Piotrkowa i biżuteria z prywatnej kolekcji zbudowały wystawowy nastrój
  • Ekspozycja zostaje w Zgierzu jeszcze przez kilka tygodni

Sala konferencyjna nie wystarczyła na zainteresowanie modą z XIX i XX wieku

Podczas spotkania głos zabrał dr Łukasz Grzejszczak, historyk sztuki, który przygotował wykład zatytułowany „Nic nie błyszczy, ozdabia i trwa wiecznie – tak jak klejnot”. Sama frekwencja pokazała, że temat nie był wyłącznie specjalistyczną ciekawostką. Publiczność przyszła licznie i wypełniła salę do ostatniego miejsca.

Wydarzenie było też okazją do promocji katalogu wystawy czasowej „Powiew elegancji. Wachlarze i akcesoria stroju kobiecego w XIX i XX wieku”. O publikacji opowiedziała Magdalena Grabia–Krawczyk, kuratorka wystawy i jedna z osób współtworzących tę muzealną opowieść o stylu, który przez lata zmieniał formę, ale nie tracił znaczenia.

Wachlarze z Piotrkowa i biżuteria z prywatnej kolekcji zbudowały wystawowy nastrój

Po części poświęconej katalogowi uczestnicy spotkania zostali zaproszeni na oprowadzanie kuratorskie. Razem z Magdaleną Grabia–Krawczyk prowadziła je Natalia Dubrowin, kuratorka kolekcji wachlarzy z Muzeum w Piotrkowie Trybunalskim . To właśnie z Piotrkowa wypożyczono część prezentowanych obiektów.

Ekspozycję uzupełniła biżuteria z prywatnej kolekcji dr. Andrzeja Papiewskiego oraz aranżacja XIX-wiecznego kobiecego buduaru. Dzięki temu wystawa nie przypomina zwykłej gabloty z przedmiotami, lecz spójną scenę z dawnych czasów, w której wachlarz, ozdoba i tkanina składają się na jeden obraz. Taki układ pozwala spojrzeć na modę jak na język epoki, a nie tylko zbiór dodatków.

Ekspozycja zostaje w Zgierzu jeszcze przez kilka tygodni

Wystawę można oglądać do połowy kwietnia, więc jest jeszcze czas, by zobaczyć ją spokojnie, bez pośpiechu. To jedna z tych propozycji, które najlepiej smakują na miejscu, bo dopiero z bliska widać, jak precyzyjnie zbudowano całą opowieść o kobiecej elegancji.

Na Zgierskich Spotkaniach Muzealnych obecna była także Justyna Romanow–Przybylak, członkini Zarządu Powiatu Zgierskiego, reprezentująca samorząd powiatowy. Jej obecność podkreśliła, że wydarzenie miało rangę wykraczającą poza zwykłe muzealne spotkanie – stało się częścią miejskiej rozmowy o dziedzictwie, które nadal potrafi przyciągać pełną salę.

na podstawie: Starostwo Powiatowe Zgierz.

Autor: krystian