Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Rekordy padły przy kostkach. Zgierz żył speedcubingiem

Rekordy padły przy kostkach. Zgierz żył speedcubingiem

Na stołach leżały kostki, które dla postronnych wyglądają jak zwykła łamigłówka, a dla zawodników są sportem na czas, pamięć i stalowe nerwy. Podczas Cube Factory League w Zgierzu tempo było wysokie, a emocje rosły z każdą kolejną próbą. W jednej hali spotkali się doświadczeni speedcuberzy, debiutanci oraz goście z Czech i Ukrainy. Tego samego weekendu padły też wyniki, o których mówi się daleko poza Zgierzem.

  • Od klasycznej kostki po układanki, które sprawdzają pamięć
  • Rekord Europy i rekord Polski w jednym turnieju
  • Sport, w którym ważna jest też wyobraźnia

Od klasycznej kostki po układanki, które sprawdzają pamięć

Na zawodach nie było miejsca na monotonię. Organizatorzy przygotowali siedem konkurencji, a obok najbardziej znanej kostki 3x3x3 pojawiły się także zadania dla tych, którzy lubią większy stopień trudności i więcej kombinowania.

Wśród rozgrywanych konkurencji znalazły się m.in.:

  • kostka 3x3x3,
  • kostka 6x6x6,
  • megaminx,
  • pyraminx,
  • clock,
  • układanie jedną ręką,
  • układanie bez patrzenia.

Leonarda Dąbrowska, wspierająca na co dzień Stowarzyszenie Cube Factory, zwracała uwagę, że to nie był jednorazowy zryw. Zawody Cube Factory League odbywają się średnio co 6–8 tygodni i tworzą cały cykl turniejów organizowanych głównie w województwie łódzkim. Finał tych zmagań ma zwykle mocny finałowy akcent, a w ubiegłym roku rozegrano go w łódzkim Orientarium.

Ważne jest też to, że do rywalizacji może zgłosić się każdy. Terminy turniejów pojawiają się w kalendarzu światowej organizacji speedcubingowej WCA, dzięki czemu na starcie widać nie tylko zawodników z Polski. Tym razem do Zgierza przyjechali również uczestnicy z innych krajów.

Rekord Europy i rekord Polski w jednym turnieju

Ten weekend przyniósł wynik, który sam w sobie ustawił zawody wysoko ponad zwykły turniej klubowy. Rekord Europy w konkurencji clock ustanowił Antoni Stojko. To osiągnięcie zwróciło uwagę całego środowiska, bo w speedcubingu takie rezultaty są liczone co do ułamka sekundy i nie zdarzają się przypadkiem.

Dzień wcześniej Mikołaj Morawski zapisał na swoje konto rekord Polski w konkurencji 4x4x4 bez patrzenia. To właśnie ta odmiana speedcubingu pokazuje, jak daleko może sięgać trening pamięci i wyobraźni przestrzennej. Zawodnik najpierw musi zapamiętać ustawienie elementów, a dopiero później przełożyć obraz w głowie na precyzyjny ruch dłoni.

W polskim speedcubingu nie brakuje zresztą mocnych nazwisk. Zawodnicy z kraju regularnie stają na podium mistrzostw świata i Europy, a biało-czerwoni należą do najliczniejszych reprezentacji na międzynarodowych turniejach. Zgierz dołożył do tego własny, wyraźny akcent.

Sport, w którym ważna jest też wyobraźnia

Speedcubing dawno przestał być tylko zabawą z kolorowymi ściankami. Dla wielu uczestników to dyscyplina, w której liczą się refleks, spokój i pamięć. Dla części zawodników jest też dostępna mimo ograniczeń wzroku. W takich konkurencjach używa się specjalnych kostek z fakturami, a układanie bez patrzenia opiera się na zapamiętywaniu układu elementów i prowadzeniu całej sekwencji w wyobraźni.

Najlepsi, niezależnie od tego, czy widzą, czy nie, potrafią zapamiętać i ułożyć nawet kilkadziesiąt kostek. To brzmi jak sztuczka, ale w rzeczywistości jest efektem setek powtórzeń, treningu i żelaznej koncentracji. Właśnie dlatego turnieje takie jak ten w Zgierzu przyciągają nie tylko pasjonatów, ale też osoby, które chcą zobaczyć sport na styku precyzji i pamięci.

Podczas weekendowych zmagań w Zgierzu było więc wszystko, co w speedcubingu najważniejsze: szybkie ruchy, napięcie przy każdym stopie i kilka wyników, które zostaną zapamiętane na długo.

na podstawie: Powiat Zgierski.